Podsumowanie roczne (2016)

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

środa, 13 lutego 2013

Artykuł: Walentynki w Korei

Shindong: 
Kocham Ciebie, tylko Ciebie, jesteś dla mnie jedyna
Może jestem głupi, ale zrozum - dla mnie jesteś wszystkim”*


         Walentynki. Misie z serduszkami, lizaki w kształcie serduszek, czekoladki w kształcie serduszek, serduszkowe ciasteczka, brokatowe kartki w serduszka, kubeczki z serduszkami, restauracje i kawiarnie przyozdobione – pewnie Was zaskoczę – serduszkami! A ponad to ktoś, kogo nie może w ten dzień zabraknąć, czyli nasza druga połówka; na szczęście nikt normalny nie przebiera jej w serduszko albo nie obkleja serduszkami, chociaż często pary ubierają się na czerwono, by podkreślić serduszkowość Walentynek.
          Walentynki. Niektórzy uważają, że to święto komercyjne, które ma na celu wyciągnięcie pieniędzy od zakochanych; ludzie wpadają w walentynkowy szał – prawie identyczny jak przedświąteczny – i kupują mnóstwo słodyczy, pluszowych misiów i gadżetów z motywem na „s”, chociaż tak naprawdę w wielu przypadkach nie mają komu tego podarować. Niektórzy twierdzą, że Walentynki to czas dla nieśmiałych, którzy przez cały rok zbierają się, by wyznać komuś miłość i jakoś nie mogą, a wiedzeni magią Walentynek, są w stanie w końcu odważyć się i zrobić pierwszy krok. Są również tacy, którzy obdarowują wszystkich znajomych prezentami, wychodzą z nimi na kolacje do restauracji, na kawę do kawiarni albo na spacer, by cieszyć się ich towarzystwem, bo przecież darzą swoich przyjaciół dozgonną miłością i wielkim szacunkiem. Są również pary. Pary chodzą wszędzie za rękę, obściskują się, jedzą w drogich miejscach, piją drinki… Cieszą się sobą, chociaż równie dobrze mogli to robić przez cały rok i prawdopodobnie robili. Ale walentynkowy nastrój dosięga ich i owija wokół swojego czerwonego palca w serduszka, zmuszając ich do zrobienia dla drugiej połówki czegoś lepszego, wspanialszego, chociaż wydawałoby się, że już się nie da…
          A jak jest w Korei?
          W Korei, jak na całym świecie, również obchodzi się Walentynki, ale nieco inaczej niż, np. w Polsce. W Polsce partnerzy dążą do uszczęśliwienia wszelkimi siłami siebie nawzajem, obdarowując się – często drogimi – upominkami. W Korei to kobiety dają prezenty mężczyznom. Tak. Kobiety kupują kilogramy czekoladek i innych słodkości dla swoich chłopaków, a ci tego dnia… nie mają właściwie nic do roboty, jak tylko czekać na podarunek od jakiejś zainteresowanej dziewczyny.
          14 luty zwany jest Dniem Białym. Już tydzień przed tym świętem wszystkie supermarkety, domy towarowe i inne sklepy – nawet kioski – są maksymalnie przyozdobione w sposób kojarzący nam się z Walentynkami. Znajdziemy więc kolor czerwony, różowy i biały, a także – wspominane już milion razy w tym tekście – serduszka, pulchne dzieciaki ze skrzydłami – amorki, oraz wiele, wiele innych rzeczy. Wszystko wręcz krzyczy, że już za parę dni jest Święto Zakochanych i powoli należałoby się do niego przygotować.
          Aby paniom nie było smutno, postanowiono w Korei wprowadzić drugie Święto Zakochanych. I tak 14 marca jest Dzień Czerwony, czyli Walentynki dla pań. Tym razem to mężczyźni obdarowują kobiety prezentami – słodyczami, kosmetykami, różnymi gadżetami… Ale największą popularnością cieszą się love motele; ich właściciele robią tego dnia największy interes.
          To nie wszystko. Aby i single nie czuli się w żaden sposób pokrzywdzeni, Koreańczycy postanowili zrobić jeszcze jedno święto. 14 kwietnia jest Dzień Czarny, czyli dzień dla samotnych. Osoby bez pary spotykają się w restauracjach, by zjeść kluski z sosem z czarnej fasoli i ponarzekać na swój los…
          Prawda jest taka, że ile ludzi na świecie, tyle interpretacji tego święta i sposobów obchodzenia lub nie obchodzenia go. Dla niektórych to dzień, który należy poświęcić tylko i wyłącznie sobie, dla innych dzień, który trzeba spędzić z przyjaciółmi, a dla jeszcze innych – dzień tylko dla drugiej połówki. W większości jednak nikt nie zapomina o podarunkach w postaci oserduszkowanych gadżetów, misiów i kwiatów. Nawet w Korei prezenty to sposób, który gwarantuje poczucie wyjątkowości. Bo jeżeli dostaniesz od kogoś upominek, to możesz być pewien, że na pewno mu na Tobie zależy.


Z tego miejsca chciałabym życzyć Wam, widzom Jeminane oraz Waszym znajomym i przyjaciołom udanych Walentynek, jakkolwiek byście ich nie spędzali. Pamiętajcie - najważniejsze jest to, aby w Waszym życiu zawsze było miejsce na miłość. :)
_____________________
* - polski tekst by Roosesky i Mil

4 komentarze:

  1. ależ się milusio zrobiło :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez. I przepraszam za brak polskich znakow. :)

      Usuń
  2. *.* Walentynki bez oglądanego już milionowy raz mv 'No Other'? NO WAY! xD
    Super artykuł. A ja także, życzę wszystkiego dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A te Peppero na zdjęciu. Mmmmm ♥
    Hmm Dzień Czarny, to i ja zacznę świętować. :) Tak, w drodze do mentalnego zjednoczenia... :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy